środa, 7 października 2015

Mobilne płatności Samsung Pay w smartwatchu Gear S2

Od pewnego czasu wiadomo, że Samsung też będzie obecny na rynku płatności mobilnych. Zaczęło Google kilka lat temu, ale dopiero od zeszłorocznego Apple Pay można mierzyć ten segment bardziej masowo. Właśnie zaraz po Apple swój system gigant z Mountain View odświeżył jako Android Pay, a i koreański producent zapowiedział Samsung Pay. Wkrótce te trzy systemy płatności będą dominować, a same wirtualne portfele będą starały się zapomnieć o tych prawdziwych. Swoje mogą zrobić tutaj ubieralne technologie, które z czasem odbiorą smartfonom mechanizm. Łatwiej przecież zbliżyć nadgarstek do terminala, niż wyciągać z kieszeni telefon.

Najnowszy Samsung Gear S2 będzie w stanie takie rzeczy zrobić, gdyż zmieszczono w nim chip NFC. Znalazł się w smartwatchu głównie z powodu mobilnych płatności. Skoro Samsung taki system wprowadza, to stara się go odpowiednio wypromować. Najlepiej jak najszerzej, tj. zapraszając do współpracy inteligentne zegarki. Niestety na razie wiadomo jedynie tyle, że serwis wystartuje w listopadzie na wybranych rynkach, a jakie to będą rynki – nie wiadomo. To około miesiąca po debiucie gadżetu na rynku. Konkurencyjne rozwiązania dopiero wkraczają, więc wcale dla Samsunga nie jest za późno.

Póki co, jedynym rywalem z mobilnymi płatnościami w naręcznej wersji jest Apple Watch. Żaden z zegarków z Android Wear nie posiada modułu NFC, więc Gear S2 jest jakby już na starcie przed nimi (przynajmniej w tej kwestii). Trochę dziwię się, że do tej pory nie zauważyłem tego faktu. Google powinno już powoli zachęcać producentów do wbudowywania Near Field Communication. Trzeba jednak zauważyć, że koreański producent nie ma takiego zasięgu jak Google, a to z uwagi na mniejszą sprzedaż swoich urządzeń. Android Pay ma być dostępne na dowolnym sprzęcie z Androidem (oczywiście kompatybilnym systemowo i z NFC), natomiast Gear S2 zadziała wyłącznie z telefonami marki Samsung. To akurat tak samo jak u Apple.

Wiem, że Samsung Pay wystartował lokalnie, czyli w Korei Południowej, a niebawem trafi też do USA, a co z dalszą ekspansją? Podobno Europa i Chiny znajdują się w planach na końcówkę tego roku. Trzeba jeszcze zauważyć jedną istotną sprawę. Aby smartwatch Gear S2 nadawał się do opłat, musi być sparowany ze smartfonem, więc i tak trzeba posiadać przy sobie oba urządzenia, aby dokonać płatności. To jednak funkcja będąca ułatwieniem, więc należy oceniać ją pod tym kątem.

źródło: Samsung

PayU o płatnościach, które przyspieszają e-handel

Rozmowa z Sylwią Bilską, członkiem Zarządu, Dyrektor Zarządzającą PayU w Europie Środkowej

E-commerce wymaga sprawnego mechanizmu realizacji płatności. Jakie są światowe trendy w tym zakresie?
Dostrzegam dwa główne, które odnoszą się nie tylko do rynku polskiego, ale także mają charakter globalny. Po pierwsze, jest to dążenie do uzyskania możliwie najwyższego współczynnika konwersji konsumenckiej przy zakupach, przez co należy rozumieć dokonanie przez klienta transakcji, gdy tylko znajdzie się on w sklepie czy serwisie internetowym. Doświadczenie uczy, że współczynnik ten jest tym wyższy, im mniej kroków trzeba wykonać, aby zakupić dany produkt, i im bardziej uproszczony jest proces płatności, który jest świadczony przez firmy takie jak nasza. Po drugie, chcąc umożliwić sprawne zakupy on-line jak największej części społeczeństwa, stajemy przed wyzwaniem, jakim jest zapewnienie dostępu do środków pieniężnych. Połowa dorosłych ludzi na świecie, czyli ok. 2,5 mld, nie ma konta bankowego. Zwłaszcza na rynkach wschodzących i rozwijających się dostęp do usług finansowych jest więc bardzo trudny. Tam właśnie jest największe pole do rozwoju różnego rodzaju płatności mobilnych i portfeli elektronicznych.

Co wnosi do tych trendów PayU?
Zacznijmy od tego, że należymy do Grupy Naspers, południowoafrykańskiego koncernu mediowego, który w Polsce jest też właścicielem m.in. Allegro. PayU odpowiada w ramach grupy za obszar płatności internetowych i dostarcza najlepsze usługi płatnicze (ponad 250 różnych kanałów płatności) w 16 krajach na świecie. Działamy w Europie Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce od 2002 r., a także w Afryce, Indiach i Ameryce Łacińskiej. Głównym źródłem przychodów jest dla nas segment B2B. W Polsce naszymi klientami jest kilkanaście tysięcy firm, a w Europie Środkowo-Wschodniej – ponad 20 tys. 
Żeby zwiększyć konwersję konsumencką, oferujemy kupującym rozwiązania 1-clickowe zarówno na desktopach, jak i smartfonach, i to nie tylko przy przelewach z kart płatniczych (debetowych i kredytowych), ale też typu pay-by-link, czyli bezpośrednio z konta bankowego, które są najpopularniejszą metodą e-płatności w Polsce, co istotnie zwiększa nasze pokrycie rynku. Jesteśmy tym samym pierwszą, i jak dotąd jedyną, firmą w Polsce, która oferuje płatność z banku na telefonie wykonywaną dosłownie jednym ruchem palca i realizowaną nawet w mniej niż pół sekundy.

Co musi zrobić przedstawiciel segmentu e-commerce, żeby zacząć korzystać z waszych usług?
Nowy sklep czy dowolny biznes internetowy sprzedający towary lub usługi ma dwie możliwości uporania się z tematem płatności. Może udać się do każdego z kilkudziesięciu banków i do każdej instytucji finansowej działającej w Polsce, podpisać z każdym z tych podmiotów umowę, podpiąć się do ich systemów, a później zbierać potwierdzenia przelewów (czasem nadal papierowe) i wysyłać towar do klientów po tygodniu-dwóch od dokonania płatności. Można też wybrać znacznie prostszą drogę, to znaczy zintegrować system sklepu z systemem PayU i uzyskać gwarancję, że 99 proc. ubankowionej ludności w Polsce będzie mogło dokonywać u niego zakupów, płacąc przez Internet. A ponieważ my agregujemy wszystkie płatności i potwierdzamy je w czasie rzeczywistym, towar można wysłać do klienta zaledwie kilka sekund po tym, jak złożył w Internecie zamówienie.
Do tego to my bierzemy na siebie odpowiedzialność za legalność transakcji. Nasz system jest równie bezpieczny jak systemy bankowe i tak jak banki podlegamy kontroli KNF, poddając się regularnie audytom prawidłowości naszych działań, nie mówiąc już o testach naszego systemu transakcyjnego i informatycznego, które są wykonywane przez najlepszych ekspertów bezpieczeństwa IT zarówno z kraju, jak i zagranicy.

Konkurencja na tym rynku jest duża, ale po 13 latach działania w Polsce jesteśmy marką, która cieszy się największym zaufaniem i dlatego jesteśmy firmą pierwszego wyboru. W Europie podobnie silną pozycję mamy w Rumunii i Czechach, ale najszybciej nasz biznes rozwija się w Rosji.

A co z rynkiem konsumenckim? Czy to nie w celu zwiększenia w nim udziałów przeprowadziliście w tym roku rebranding?
Tak, ale miało to miejsce w sytuacji, gdy już co trzeci e-konsument dokonywał płatności w Internecie przez PayU. Dla klienta indywidualnego wprowadziliśmy jakiś czas temu takie usługi, jak Konto PayU i Raty PayU, pracujemy teraz nad ich rozwojem, aby płatność w Internecie była jeszcze prostsza i dostępna dla każdego. Jest to dopiero początek naszej działalności w obszarze B2C, jednak widzimy dobre perspektywy.

Plany na przyszłość?
Rynek e-commerce w Polsce stanowi ok. 4 proc. sprzedaży detalicznej ogółem,
ale rośnie w tempie 25 proc. rocznie, więc perspektywy przed nim są ogromne, a nasze szanse jeszcze większe, bo rozwijamy się w tempie znacznie szybszym niż ten rynek. Na jego dalszy los największy wpływ będzie jednak miało to, w jakim tempie klasyczny biznes będzie migrował do Internetu. Jednocześnie najważniejszy kierunek, w którym zmierza e-handel, to m-commerce, czyli zakupy robione za pośrednictwem telefonu. Rozwój wygodnych płatności ma szczególne znaczenie dla przyszłości tego rynku, dlatego też będziemy inwestowali w nowe mobilne rozwiązania płatnicze. 

Autor: Wojciech Gryciuk

Rusza przedsprzedaż polskiego smartfona – myPhone L-Line

W poniedziałek ruszyła przedsprzedaż w internecie najnowszego 4.5-calowego smartfona myPhone L-Line. Jest to pierwsze urządzenie polskiego producenta wyposażone w mobilny systemem operacyjny Android 5.1 Lollipop.


Najnowsze urządzenie myPhone jest zapowiedzią całej serii produktów, która pojawi się na rynku jesienią br.


“myPhone L-Line w szczególności przypadnie do gustu wszystkim ceniącym sobie długie działanie smartfona w połączeniu z szybką transmisją danych LTE. Model ten wyróżnia nowoczesny system Android 5.1 Lollipop oraz bateria o pojemności 3000 mAh.” – powiedział PAP specjalista firmy ds. marketingu Patryk Szmidt.

“Innowacyjnym rozwiązaniem jest tzw. Smart Lock. Funkcja ta pozostawia odblokowane urządzenie, gdy jest podłączone do niego inne zaufane (urządzenie) za pomocą Bluetooth lub gdy smartfon znajduje się w znanej lokalizacji np. w domu lub w miejscu pracy” - dodał Szmidt.

Producent informuje, że myPhone L-Line wyposażony został w wyświetlacz z technologią In-Plane Switching, która zapewnia dobre kąty widzenia. Za obsługę smartfona odpowiada chipset MediaTek 6735M z czterordzeniowym procesorem o taktowaniu 1.0 GHz oraz 1GB pamięci RAM. Wbudowane 8GB pamięci wewnętrznej można rozszerzyć korzystając z karty microSD do 32GB.

Urządzenie posiada także sloty na dwie karty SIM.
PAP, jk

HCE – tak wkrótce będziecie płacić w sklepach

Brałem udział w testach płatności mobilnych HCE od BZ WBK i jestem przekonany, że w przyszłości tak właśnie będziecie płacić za zakupy. Choć są jeszcze pewne problemy

Jak może wiecie, od kilku tygodni trwają testy mobilnych płatności zbliżeniowych w technologii HCE w BZ WBK. Technologia ta wykorzystuje chmurę obliczeniową, z którą łączy się aplikacja zainstalowana na smartfonie. W ten sposób pobierane są dane potrzebne do przeprowadzenia transakcji. Aby zacząć płacić, wystarczy posiadać odpowiedni smartfon. Na razie musi to być model z Androidem oraz modułem NFC służącym wymianie danych pomiędzy telefonem a terminalem w sklepie. Podobny moduł znajduje się w kartach zbliżeniowych.

Dzięki uprzejmości BZ WBK zostałem zaproszony do testów i mogę podzielić się z Wami spostrzeżeniami na temat usługi, z której już wkrótce będą mogli korzystać wszyscy klienci banku.

BZ WBK nie jest pierwszą instytucją w Polsce, która płatności HCE udostępniła. Od grudnia ubiegłego roku działają one z powodzeniem w Pekao. Jednak BZ WBK jest pierwszym bankiem, który zdecydował się zaoferować je zarówno z MasterCardem jak i z Visą. Na telefon można więc ściągać mobilne karty obu organizacji. Byłem ciekaw, jak to zostanie rozwiązane.

Postąpiono najprościej jak można sobie to wyobrazić. Aby ściągnąć na telefon mobilną kartę, należy w menu głównym aplikacji wybrać instrukcję: Zapłać zbliżeniowo i postępować zgodnie z instrukcjami wydawanymi przez aplikację.

A ta prosi o wskazanie, której organizacji płatniczej kartę ma ściągnąć oraz o adres e-mail, na który ma zostać wysłany regulamin i umowa karty. Po zaakceptowaniu wniosku transfer danych trwa dosłownie kilka chwil, a aplikacja wyświetla obraz mobilnej karty, która właśnie znalazła się na smartfonie.

Aby zacząć płacić zbliżeniowo smartfonem, wystarczy aktywować płatności dotykając kartę na wyświetlaczu urządzenia. Jej kolory stają się żywsze a falka, symbolizująca płatności bezstykowe, zaczyna się poruszać. Wówczas telefon jest gotowy do użycia przy terminalu.

Aby zapłacić za zakupy, nie trzeba uruchamiać aplikacji. Wystarczy „obudzić” ekran smartfona i przyłożyć go do terminala. Reszta transakcji dzieje się już właściwie bez udziału użytkownika. Przy tym warto pamiętać, że rozwiązanie BZ WBK pozwala na płacenie także bez dostępu do internetu. Aplikacja przy każdym połączeniu z siecią ściąga dane do kilku następnych transakcji, co uwidocznione jest na dole powyższej ilustracji. Oczywiście po ich wykonaniu, aby kolejne mogły być przeprowadzone, połączenie z internetem będzie konieczne.

Jeżeli użytkownik rozwiązania BZ WBK korzysta już z innych płatności zbliżeniowych, wymusza ono na nim wskazanie, która aplikacja ma obsługiwać transakcje bezstykowe.

A teraz słów parę o problemach jakie napotkałem podczas pilota. Po pierwsze miałem kłopot z zainstalowaniem karty. To znaczy udało się to zrobić bardzo szybko, jak wspomniałem w kilka chwil. Gdy jednego następnego dnia chciałem zapłacić zbliżeniowo, okazało się, że mój telefon przestał "być zaufany". A to oznaczało, że nie mogę logować się krótkim PIN-em tylko pełnym hasłem, co na smartfonie nie jest wygodne.

Następnie po zalogowaniu do aplikacji karta mobilna zniknęła. Aby ją pobrać musiałem ponownie "zaufać urządzenie", a to okazało się niemożliwe. Po skontaktowaniu się z BZ WBK powiedziano mi, że nie jestem pierwszym uczestnikiem pilota, który ma tego rodzaju problem i że trwają prace nad jego wyeliminowaniem. Po paru godzinach przysłano mi kolejną wersję aplikacji, która mankamentu już nie miała.

Nie wchodziłem w szczegóły, dlaczego tak się stało. Zresztą w tym momencie jest to już bez znaczenia. Problem wyeliminowano - w końcu po to jest pilot, aby tego rodzaju „kwiatki” wyszły, nim usługa trafi do klientów.

Innym problemem są różnice w zlokalizowaniu anteny NFC w smartfonach, czyli miejsca które należy zbliżyć do terminala, by zapłacić za zakupy. Mam dwa aparaty: wiekowy już HTC One M7 oraz w miarę nowy Samsung Galaxy S5. Każdy z nich antenę ma w innym miejscu. Po przyzwyczajeniu się do lokalizacji anteny w HTC, musiałem wykonać kilka prób płatności samsungiem, aby transakcja się powiodła.

Dlaczego jest to kłopot? Myślę, że wielu potencjalnych użytkowników na początku może może być onieśmielonych w sytuacji dokonywania pierwszej płatności telefonem. Sam tak miałem na początku. Dobrze więc by było dla popularyzacji tego rozwiązania, aby pierwsza płatność przeszła bezproblemowo, bo ludzie w kolejce patrzą. Myślę więc, że banki powinny informować swoich klientów o tym, że warto wcześniej sprawdzić. w którym miejscu poszczególne modele urządzeń mają wmontowaną antenę NFC.

Uczestnictwo w pilocie BZ WBK przekonało mnie, że to właśnie zbliżeniowe płatności mobilne staną się standardem płatności w tradycyjnym handlu. Są jeszcze pewne problemy, ale na pewno da się je szybko wyeliminować. Mniejsza o to, czy to będzie model zaproponowany przez Pekao i BZ WBK, Apple Pay czy Android Pay. Proste i szybkie. Przekazywanie kodu sprzedawcy, jak to się dzieje w przypadku Blika, nie ma szans.

Źródło: cashless.pl
Autor: Jacek Uryniuk

Blik wszedł na stacje Orlen

Od teraz na większości stacji benzynowych tego koncernu można płacić za pomocą nowego systemu płatności mobilnych

Transakcje przy pomocy Blika są możliwe na wszystkich ok. 1,2 tys. stacji własnych oraz ok. 100 stacji partnerskich koncernu. To zdecydowana większość sieci Orlenu, która liczy ok. 1,7 tys. stacji.

Władze spółki deklarują, że zamierzają rozszerzać współpracę z operatorem Blika, tak by można było nim płacić także w pozostałych placówkach. Jednak konkretów, na przykład w postaci dat kolejnych wdrożeń, nie podano.

Orlen jest drugim koncernem naftowym, który w ostatnim czasie rozpoczął przyjmowanie na swoich stacjach płatności Blikiem. Kilka tygodni temu pisałem o Shellu, który podjął podobną decyzję. W jego przypadku jednak z nowego systemu płatniczego można korzystać tylko na stacjach własnych koncernu.

Z kolei spółka Polski Standard Płatności, operator Blika, podała, że z jej systemu może korzystać już 800 tysięcy osób. Za zakupy telefonem można zapłacić w ponad 100 tysiącach sklepów stacjonarnych oraz kilkudziesięciu tysiącach sklepów internetowych. Przy pomocy Blika można też wypłacać gotówkę z ok. 11,5 tys. bankomatów w Polsce (m.in. tych należących do Euronetu).

Aby używać Blika, wystarczy pobrać aplikację mobilną jednego z banków - założycieli systemu: Aliora, Millennium, BZ WBK, Banku Śląskiego, mBanku (również Orange Finanse), PKO oraz Inteligo. Przy zakupie należy wybrać Blik jako formę płatności, wpisać kod na terminalu lub komputerze i zaakceptować go na swoim telefonie. Podobny schemat transakcji dotyczy bankomatów.

Autor: Jacek Uryniuk
Źródło: cashless.pl

DotPay: płatności mobilne w modelu omnichannel

Płatności mobilne, omnichannel, optymalizacja konwersji i współpraca z sieciami handlowymi – te wyzwania stoją przed wiodącymi spółkami obsługującymi płatności online.

Branża e-Commerce nadal rozwija się wyjątkowo szybko, a ważnymi graczami narzucającymi kolejne przyjazne dla klientów zmiany są operatorzy płatności online. Niewidocznym na pierwszy rzut oka, ale niebywale istotnym trendem jest skupienie się operatorów płatności na badaniach potrzeb klientów. Najważniejsi operatorzy płatności poświęcają na to znaczne środki, stale reagując na zapotrzebowanie. Wszystkie trendy, takie jak wprowadzenie płatności mobilnych czy rozwiązań wspierających omnichannel, są odpowiedzią na potrzeby klientów.„Jedno jest pewne – dla kupującego liczy się szybkość, wygoda i bezpieczeństwo. Dla sklepu ważne jest natomiast płynne przejście klienta przez proces zakupowy, tak, aby nie napotkał po drodze żadnych przeszkód. To właśnie dlatego kładziemy tak duży nacisk na optymalizację ścieżki płatności, jednocześnie gwarantując kupującemu wysoki poziom bezpieczeństwa przy realizacji transakcji” – mówi Bernadetta Madej, Dyrektor Działu Handlowego Dotpay SA, najstarszego operatora płatności

PŁATNOŚCI MOBILNE INTEGRALNYM ELEMENTEM SPRZEDAŻY WIELOKANAŁOWEJ
Słuszność tego kierunku potwierdzają badania. Klienci, odpowiadający na pytanie, dlaczego wybierają płatność przez Dotpay, zwracają uwagę przede wszystkim na prostotę obsługi (78 proc.) oraz szybkość i komfort (64 proc.). Standardem w ofercie stały się płatności mobilne. Z perspektywy platform e-Commerce, wdrożenie dodatkowego kanału przeznaczonego dla urządzeń mobilnych może podnieść zyski nawet z dnia na dzień. Według raportu Interaktywnie.com na temat e-commerce w 2015 r. ponad połowa Polaków (54 proc.) będzie dokonywać płatności online, a 34 proc. będzie płacić poprzez urządzenia mobilne. Coraz częściej konsumenci stosują tzw. multichanneling, czyli zaczynają proces zakupowy na jednym urządzeniu mobilnym, np. smartfonie, a kończą na innym, np. tablecie lub na komputerze stacjonarnym.

Jak podaje Gemius, już ponad 20 proc. ruchu na polskich stronach jest generowane ze smartfonów i tabletów. E-sklepy i e-serwisy powinny więc dbać o obsługę klientów mobilnych. Odpowiednie rozwiązania wprowadzają też operatorzy płatności online. Przykładowo, Dotpay wprowadził wysyłkę e-maili z przypomnieniem o niedokończonej płatności. Wielu klientów w ciągu dnia przegląda produkty i rozpoczyna zakupy na smartfonie, a kończy je dopiero wieczorem, po odczytaniu przypominającego e-maila z Dotpay już na tablecie.

MODEL OMNICHANNEL WSPARCIEM W AUTOMATYZACJI PROCESÓW
Oprócz udogodnień usprawniających płatności mobilne istotnym trendem jest wspieranie sklepów prowadzących sprzedaż w przestrzeni omnichannel (sprzedaży wielokanałowej). Taki model sprzedaży już kilka lat temu zadomowił się w USA i na rynkach zachodnich, a polscy sprzedawcy powoli zaczynają się nim interesować. Platformy i sieci handlowe wdrażają systemy, które integrują wiele kanałów sprzedaży, np. sklepy stacjonarne, aplikacje mobilne i strony internetowe. Umożliwia to nie tylko sprzedaż przez sklep internetowy czy aplikację mobilną w salonie, w asyście konsultanta, ale również – sprawne zarządzanie zwrotami i monitorowanie transakcji ze wszystkich kanałów.

Duże znaczenie w tworzeniu prawdziwego omnichannel mają systemy płatności, szczególnie mobilnych. „Rola operatorów płatności jest bardzo istotna w obszarze omnichannel. Dzięki temu, że Dotpay umożliwia sklepom integrację przez API, sklepy mogą otrzymywać informacje o transakcjach bezpośrednio do swojego systemu, skąd obsługują i monitorują sprzedaż wszystkimi kanałami i stamtąd też mogą zlecać zwroty. Takie rozwiązanie to dla sklepu oszczędność zasobów i wsparcie w automatyzacji wewnętrznych procesów” – wyjaśnia Bernadetta Madej z Dotpay.

Klienci sklepów, prowadzących sprzedaż różnymi kanałami, mogą  przechodzić proces zakupowy w różnych wymiarach. Przedstawienie produktu w salonie, zakup przez aplikację mobilną, płatność telefonem i obsługa posprzedażowa przez Internet – to wszystko może być spójne i zintegrowane ze sobą. Płatności online i mobilne doskonale wpisują się w ten schemat.

Dotpay S.A. jest polską spółką, działającą na rynku płatności online. Firma dostarcza rozwiązania w zakresie pośrednictwa finansowego i jest operatorem płatności mobilnych.

Źródło: evigo.pl
Autor: Anna Bartosiewicz

Mobilny system SkyCash z nowościami

W sklepach Google Play i App Store pojawiła się najnowsza wersja aplikacji SkyCash - uniwersalnego systemu płatności przez komórkę. Wprowadzone zmiany ułatwiają dodawanie kart płatniczych, zasilanie konta oraz kupowanie biletów PKP Intercity. Wkrótce podobne usprawnienia będą dostępne także dla użytkowników Windows Phone.

Pierwsza z nowości pozwala dodać kartę płatniczą bez konieczność ręcznego wpisywania jej danych. W aplikacji znalazła się ikona aparatu umożliwiająca sfotografowanie karty, która od razu staje się dostępna w SkyCash. Nowa funkcja działa ze wszystkimi wypukłymi kartami, czyli takimi, na których widnieje wypukły numer i dane posiadacza.

Aktualizacja wprowadza też istotne ułatwienie dla osób, które na co dzień dokonują płatności środkami zgromadzonymi na koncie SkyCash. Jednym z najszybszych sposobów zasilenia elektronicznej portmonetki jest korzystanie z przelewów ekspresowych. Dotychczas wymagało to odwiedzenia strony internetowej SkyCash. Wraz z aktualizacją użytkownicy otrzymali dostęp do przelewów ekspresowych z poziomu aplikacji. Po wybraniu odpowiedniej opcji i wpisaniu kwoty zasilenia następuje automatyczne przekierowanie do strony banku, gdzie wystarczy autoryzować operację.

- Rozwijając SkyCash skupiamy się na tym, co przyciąga ludzi do płatności mobilnych, czyli na prostocie i intuicyjności użytkowania - mówi Tomasz Krajewski, prezes zarządu SkyCash. - Zasilanie konta przelewem ekspresowym z poziomu samej aplikacji to jedna z ważniejszych innowacji od czasu umożliwienia podpięcia do systemu karty płatniczej - dodaje Krajewski.

Kolejne usprawnienie powstało z myślą o osobach, które często podróżują pociągami na tej samej trasie, np. łączącej miejsce zamieszkania i pracy. Podczas zakupu biletów SkyCash domyślnie wyświetla ostatnio wybierane stacje. Użytkownik, który chce odbyć podróż powrotną tą samą trasą nie musi już ponownie wybierać stacji początkowe i końcowej. W aplikacji pojawił się specjalny przycisk, który pozwala błyskawicznie odwrócić ich kolejność. Z rozwiązania mogą obecnie korzystać pasażerowie PKP Intercity, ale wkrótce zostanie ono rozszerzone na pozostałych przewoźników, których bilety można kupować za pomocą SkyCash.

SkyCash zadebiutował w czerwcu 2010 r. i odnotował już ponad 1,5 mln pobrań. Na przestrzeni ostatnich lat aplikacja przeszła znaczną metamorfozę i była regularnie uzupełniana o nowe funkcje. Wiele z nich miało na celu zwiększenie ergonomii użytkowania i przyspieszenie procesu płatności. Pojawiła się m.in. możliwość kupowania biletów w ciężar karty płatniczej oraz okazywania ich do kontroli w trybie offline, bez potrzeby łączenia się z Internetem. 

Z najnowszej wersji aplikacji mogą już korzystać użytkownicy telefonów z systemami iOS oraz Android. Wkrótce aktualizacja będzie dostępna także w wersji na telefony z Windows Phone.

Autor: Łukasz Szewczyk
Źródło: media2.pl