Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polski Standard Płatności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polski Standard Płatności. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 października 2015

Blik wszedł na stacje Orlen

Od teraz na większości stacji benzynowych tego koncernu można płacić za pomocą nowego systemu płatności mobilnych

Transakcje przy pomocy Blika są możliwe na wszystkich ok. 1,2 tys. stacji własnych oraz ok. 100 stacji partnerskich koncernu. To zdecydowana większość sieci Orlenu, która liczy ok. 1,7 tys. stacji.

Władze spółki deklarują, że zamierzają rozszerzać współpracę z operatorem Blika, tak by można było nim płacić także w pozostałych placówkach. Jednak konkretów, na przykład w postaci dat kolejnych wdrożeń, nie podano.

Orlen jest drugim koncernem naftowym, który w ostatnim czasie rozpoczął przyjmowanie na swoich stacjach płatności Blikiem. Kilka tygodni temu pisałem o Shellu, który podjął podobną decyzję. W jego przypadku jednak z nowego systemu płatniczego można korzystać tylko na stacjach własnych koncernu.

Z kolei spółka Polski Standard Płatności, operator Blika, podała, że z jej systemu może korzystać już 800 tysięcy osób. Za zakupy telefonem można zapłacić w ponad 100 tysiącach sklepów stacjonarnych oraz kilkudziesięciu tysiącach sklepów internetowych. Przy pomocy Blika można też wypłacać gotówkę z ok. 11,5 tys. bankomatów w Polsce (m.in. tych należących do Euronetu).

Aby używać Blika, wystarczy pobrać aplikację mobilną jednego z banków - założycieli systemu: Aliora, Millennium, BZ WBK, Banku Śląskiego, mBanku (również Orange Finanse), PKO oraz Inteligo. Przy zakupie należy wybrać Blik jako formę płatności, wpisać kod na terminalu lub komputerze i zaakceptować go na swoim telefonie. Podobny schemat transakcji dotyczy bankomatów.

Autor: Jacek Uryniuk
Źródło: cashless.pl

piątek, 20 marca 2015

Płacenie telefonem coraz łatwiejsze. Karty znikną z naszych portfeli?

Kiedyś wszystkich cieszył portfel wypchany kartami płatniczymi. Dziś karty coraz więcej osób irytują i zastępuje je telefon komórkowy. Był system PeoPay, teraz jest także BLIK.
Już od ponad miesiąca w sześciu bankach: PKO BP, mBanku, Banku Millennium, ING Banku Śląskim, BZ WBK oraz w Alior Banku, działa system Polskiego Standardu Płatności, który pozwala na płacenie za pomocą telefonu w sklepach stacjonarnych i internetowych. Można też za jego pomocą wypłacić gotówkę z bankomatu.

- Z punktu widzenia wygody ważne jest to, że tak samo płacimy w sklepie stacjonarnym, internetowym i wypłacamy pieniądze z bankomatu. Ten sam kod, który wyświetla nam nasza aplikacja, pozwala na identyczny sposób dokonywania wszelkich zakupów - mówi Andrzej Malicki, prezes PSP.

Każdą transakcję musimy potwierdzić kodem

Na smartfonie trzeba zainstalować specjalną aplikację i dalej każdą transakcję potwierdzać sześciocyfrowym kodem.

- Jest to bezpieczne, ponieważ jest to unikalny kod tylko dla nas, ważny bardzo krótki czas, tylko dwie minuty. System wie, dla którego klienta ten kod został wygenerowany. Co najważniejsze, my potwierdzamy każdą transakcję. Jeżeli więc ktoś podejrzałby taki kod i chciał go wykorzystać, to my jako użytkownicy widzimy taką transakcję i możemy ją odrzucić – wyjaśnia Andrzej Malicki.

Przybywa punktów akceptacji i użytkowników systemu

Już teraz za pomocą systemu BLIK możemy płacić w ok. 37 tys. punktów akceptacji, a ciągle ich przybywa. Coraz więcej jest również użytkowników systemu.

- Nie mniej niż 2 tys. punktów przybywa każdego tygodnia. Mamy już ponad 500 tys. użytkowników, którzy z systemu aktywnie korzystają – dodaje prezes PSP.

BLIK to oczywiście odpowiedź na monopol na polskim rynku Visy i MasterCarda.

Planowane wprowadzenie kolejnych usług

W połowie roku planowane jest wprowadzenie przelewów pomiędzy dwoma użytkownikami telefonów, którzy mają konta w różnych bankach.

To z kolei, zdaniem Jakuba Górki z Uniwersytetu Warszawskiego, spora zaleta.

- To może napędzić rozwój tego systemu – uważa ekspert UW.

Im płatności mobilne będą stawały się prostsze, tym szybciej będą zdobywały rynek.

- Oczywiście te płatności mobilne, żeby przekonać do siebie więcej Polaków, muszą być wygodne, również tanie, odpowiednio zespolone z aplikacjami mobilnymi, tak aby w praktyce konsument nie odczuwał tej płatności - podkreśla Jakub Górka.

W ciągu najbliższych miesięcy z nowego systemu będzie można skorzystać już w ok. 150 tys. punktów.

Autor: Elżbieta Szczerbak, awi

41 proc. przedsiębiorców jest gotowych akceptować płatności mobilne

Ale nie bezinteresownie. Aby system płatności mobilnych mógł się upowszechnić, musi oferować coś więcej niż tylko możliwość wykonywania transakcji

To wnioski z sondażu przeprowadzonego wśród reprezentatywnej grupy tysiąca polskich firm przez Instytut Badawczy Ipsos.

Z sondażu wynika, że 41 proc. przedsiębiorców jest gotowych akceptować płatności mobilne. Większość z nich oczekuje jednak, że w zamian uzyskają jakąś wartość dodaną. Zdecydowanie oczekuje tego 15 proc. respondentów, a 49 proc. jest o tym raczej przekonanych. 21 proc. nie ma zdania na ten temat, a tylko 15 proc. przedsiębiorstw zainteresowanych akceptacją płatności mobilnych chce to robić i nie wymaga nic w zamian.

Wśród rozwiązań, które mogłyby stanowić wartość dodaną na pierwszym miejscu został wymieniony program lojalnościowy, później program rabatowy, następnie kolejno kupony promocyjne, możliwość komunikacji z klientem, geolokalizacja oraz raporty na temat zachowania się klientów.

Wyniki badania pokazują również, że właściciele sklepów czy punktów handlowych nie chcą komplikować sobie życia i instalować kolejnego urządzenia, na którym płatności mobilne byłyby przyjmowane. 72 proc. z nich preferuje takie rozwiązanie, dzięki któremu klient mógłby płacić smartfonem na już posiadanym przez sklep czy punkt usługowy urządzeniu, a więc np. na terminalu. Tylko 12 proc. przedsiębiorców biorących udział w badaniu zgodziłoby się na instalację nowego urządzenia.

To może być ważny sygnał dla Polskiego Standardu Płatności, czyli spółki dostarczającej system płatności mobilnych Blik. Aktualnie nie oferuje on praktycznie nic poza możliwością przeprowadzania transakcji bezgotówkowych. Władze PSP muszą więc myśleć o wzbogaceniu swojego produktu o nowe elementy.

Na ich korzyść przemawia natomiast fakt, że Blik jest akceptowany na tych samych terminalach co karty bankowe. Ta cecha systemu może więc spodobać się przedsiębiorcom otwartym na mobilne płatności. Jednak w tym względzie system nie ma przewagi nad funkcjonującymi dłużej od niego na rynku zbliżeniowymi płatnościami mobilnymi dostarczanymi przez MasterCarda i Visę.

Ipsos przeprowadził sondaż na zlecenie Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego. Wyniki badania zaprezentowano dzisiaj podczas pierwszego dnia obrad III Międzynarodowego Kongresu Płatności Bezgotówkowych. Serwis Cashless.pl jest patronem medialnym tego wydarzenia.

Autor: Jacek Uryniuk
Źródło: cashless.pl

wtorek, 30 września 2014

Kto jeszcze czeka na polski standard płatności poza dziennikarzami?

"Wpadł mi dziś w oko" artykuł "Którędy do m-płatności?" 
Czytam w nim: „Nadzieję daje Polski Standard Płatności — mówi Piotr Krawiec, prezes mGenerator.pl. Polski Standard Płatności tworzą PKO Bank Polski, Alior Bank, ING Bank Śląski, mBank, Bank Millennium oraz Bank Zachodni WBK. Ma ruszyć do końca 2014 r. i będzie otwarty dla wszystkich uczestników rynku finansowego.”

Podstawą do podjęcia decyzji inwestycyjnych związanych z rozwojem płatności mobilnych była wiara, że istnieje sposób aby stały się masowo dostępne (powszechne). Drogą do tego miał być polski standard, który miał stanowić gwarancję, że „większa część” rynku finansowego porozumie się, abyśmy jako konsumenci mogli mieć w telefonach jedną, zamiast wielu aplikacji płatniczych, spiętą z dowolnymi źródłami pieniądza (kartami płatniczymi i lojalnościowymi, kontami etc.). Czytaliśmy o tym, że KIR zawarł porozumienie z bankami i wytworzy takie wspólne, uniwersalne, nowoczesne rozwiązanie…. w każdym razie wspólne ;)

Ciszej, za sprawą banku PKO SA, który nie był wymieniany w koalicji tworzącej standard słychać
było, że brakuje jeszcze powszechnej sieci akceptacji, takiej jak została przez PKO SA utworzona w sieci Biedronka, ale otwartej dla wszystkich sieci handlowych i małych punktów. Trudno sobie wyobrazić rozwiązanie płatnicze bez uniwersalnego systemu akceptacji płatności detalicznych. Potwierdza to również polityka Amazon, który właśnie w takich rozwiązaniach widzi przyszłość płatności mobilnych.
Od momentu pojawienia się w Polsce IKO, a potem PeoPay i powstania „koalicji na rzecz standardu” minął już ponad rok. W tym czasie do wyścigu dołączyli inni gracze, w śród nich wydawcy kart VISA i MasterCard, Skycash, BZ WBK i Visa, Google, Amazon, Apple, mBank, Payback, PayU i Allegro …. można by długo wymieniać. W wyścigu biorą udział indywidualnie banki, w tym również te, które zadeklarowały chęć udziału w koalicji.

Pojawia się kluczowe pytanie o rolę i znaczenie polskiego standardu w tym momencie? Poza tym, co jest w biznesie oczywiste, jak pretekst do wymiany informacji i wzajemnego śledzenia postępów w pracach przez banki i ich kooperantów.

Okazało się że wyścigiem rządzi kilka warunków, a jednym z najważniejszych poza powszechnością jest … no cóż, dostępność i użyteczność. Klienci, którzy od roku słyszą o powstawaniu koalicji banków już dziś płacą za parkingi i bilety przez telefon, wykonują przelewy również na nr. telefonu odbiorcy i wiele innych. Łatwo sobie wyobrazić, że jeśli zainteresowane banki chcą czerpać korzyści z rozwoju płatności mobilnych, choćby wizerunkowe powinny cofnąć się by szerzej spojrzeć na rynek i szukać koalicjantów gdzie indziej, pośród firm, które już udowodniły, że potrafią stworzyć
rozwiązania, które będą przez rynek akceptowane.

Poczekamy, zobaczymy … a w między czasie płacimy przez telefon z...
Małgorzata Nieciecka

środa, 20 sierpnia 2014

Moda na bankowość mobilną. Z banku w komórce korzysta 3 mln osób

Klienci pokochali mobilne banki. Już ponad 3 miliony klientów korzysta z banku w komórce.

Posługujących się aplikacjami mobilnymi przybywa szybciej niż użytkowników bankowości elektronicznej.
Większość banków, które mają w ofercie rozwiązania dla bankowości mobilnej, chwali się dynamicznym przyrostem aktywnych użytkowników aplikacji czy tzw. lekkich stron internetowych, przeznaczonych do otwierania na komórkach. Przykładem może być BZ WBK. Na koniec czerwca prawie 320 tys. klientów korzystało z rozwiązań mobilnych tej instytucji. Rok wcześniej było ich niewiele ponad 170 tys. Jeszcze większy wzrost zainteresowania obserwuje mBank. Na koniec II kw. ub.r. z jego aplikacji i strony light korzystało niespełna 380 tys. klientów.

Obecnie jest ich ponad 770 tys. W mBanku popularność bankowości mobilnej szczególnie wzrosła po wdrożeniu w lutym nowej wersji aplikacji. – Wśród klientów, którzy ją zainstalowali, połowa logowań do systemu transakcyjnego odbywa się za jej pośrednictwem. Aplikacja mobilna jest obecnie najczęściej używanym przez klientów kanałem kontaktu z bankiem – wskazuje Krzysztof Olszewski, rzecznik prasowy mBanku.

W innych instytucjach popularność kanału mobilnego również rośnie. Łącznie dziesięć największych banków pod względem liczby klientów mobilnych w połowie ub.r. miało 1,6 mln użytkowników bankowości mobilnej. W tym roku ta liczba przekroczyła już 3 mln. A jeszcze w 2011 roku w ten sposób z bankiem kontaktowało się mniej niż 900 tys. osób.

Dynamika rozwoju bankowości mobilnej jest wyższa niż bankowości internetowej na podobnym etapie rozwoju. Pierwszy bank internetowy wystartował u nas w 2000 roku, a dopiero w 2006 roku liczba użytkowników serwisów internetowych przekroczyła 3 mln. Za początek bankowości mobilnej można uznać rok 2010, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza aplikacja. Próg 3 mln użytkowników udało się więc przekroczyć w niecałe 5 lat. To efekt szybko postępującego nasycenia rynku smartfonami oraz taniejącego dostępu do internetu.

– Z naszych obserwacji wynika, że klienci szybko dostrzegają, iż bankowość mobilna jest łatwiejsza i bezpieczniejsza, niż początkowo przypuszczali. W połączeniu ze wzrostem liczby smartfonów na polskim rynku oraz z taniejącym dostępem do internetu pozwala to przypuszczać, że kanał mobilny nadal będzie dynamicznie rosnąć – mówi Ricardo Campos, dyrektor departamentu bankowości elektronicznej w Millennium.

Do wejścia na rynek mobilny przymierzają się kolejne banki: Credit Agricole i Pocztowy. Jeżeli im się to uda, dołączą do grupy 18 instytucji, które już takie rozwiązanie oferują. Część instytucji, jak np. BGŻ, klientom mobilnym umożliwia logowanie się do serwisu transakcyjnego za pośrednictwem strony light.

Coraz lepsze systemy
Wraz ze wzrostem zainteresowania po stronie klientów zwiększa się funkcjonalność systemów mobilnych, oferowanych przez banki. Nowe rozwiązania zmierzają do tego, aby klienci logowali się do serwisu coraz częściej i wykonywali coraz więcej transakcji za pośrednictwem komórki. Początkowo rozwiązania mobilne pozwalały właściwie tylko na sprawdzenie salda czy historii transakcji. Dziś nadal są to popularne opcje, ale jak pokazuje badanie wykonane na zlecenie mBanku w kwietniu tego roku, 71 proc. klientów za pomocą komórki robi przelewy do odbiorców zdefiniowanych (o 10 pkt proc. więcej niż trzy lata temu). Największy skok dotyczy przelewów jednorazowych: trzy lata temu w ogóle ich nie było. W tym roku zaś aż 59 proc. klientów korzystających z banku na komórce wskazało, że tak robi.

Z informacji uzyskanych w bankach wynika, że obecnie transakcyjność rośnie szybciej niż liczba użytkowników. – O ile liczba klientów aktywnie korzystających z aplikacji w ciągu minionych 12 miesięcy zwiększyła się o ok. 100 proc., o tyle liczba transakcji – aż o blisko 300 proc. – mówi Tomasz Niewiedział, dyrektor obszaru bankowości internetowej i mobilnej w BZ WBK. Jego zdaniem dalsze zwiększanie transakcyjności w kanale mobilnym będzie jednym z wyzwań stojących przed bankowcami.

– BZ WBK w tym celu stawia m.in. na rozwój innowacyjnych, wygodnych dla klientów usług, dzięki którym możliwe są z poziomu aplikacji bankowej opłacenie parkowania czy zakup biletów komunikacji miejskiej. Ponadto pracujemy nad umożliwieniem zaciągania za pomocą naszej aplikacji pożyczek gotówkowych czy zwiększania limitu kredytowego w koncie – podkreśla Tomasz Niewiedział. Tego typu możliwości oferuje już kilka innych banków.

W najbliższej przyszłości wśród powszechnie dostępnych funkcji w aplikacjach mobilnych znajdzie się zapewne możliwość dokonywania płatności w sklepach stacjonarnych. Funkcję taką już dziś oferuje kilka banków, m.in. PKO czy Pekao. Jeszcze w tym roku dostęp do niej uzyskają klienci kilku kolejnych instytucji, które wraz z PKO utworzyły Polski Standard Płatności, czyli Millennium, Śląskiego, BZ WBK, mBanku i Aliora.

Płatności mobilne stają się powoli polską specjalnością. – U nas płatności jako wartość dodana bankowości mobilnej są znacznie bardziej rozwinięte niż na rynkach zachodnich. Tam, np. w Wielkiej Brytanii czy USA, ze względu na specyfikę, lepiej rozwijają się takie usługi mobilne, jak przelewy pomiędzy osobami czy przekazy pieniężne – mówi Michał Macierzyński, zastępca dyrektora centrum bankowości mobilnej i internetowej w PKO BP.

Wszystko to pozwala sądzić, że w bliskiej przyszłości bankowość mobilna w znacznym stopniu zastąpić może internetowe serwisy transakcyjne. – Z roku na rok obserwujemy coraz wyraźniej, że nasi klienci chętniej korzystają z banku w telefonie. Co istotne, klientów bankowości mobilnej przybywa znacznie szybciej niż użytkowników bankowości internetowej. W naszym przypadku tych pierwszych jest dziś o 50 proc. więcej niż przed rokiem, podczas gdy poprzez internet z bankiem łączy się o 12 proc. klientów więcej – mówi Katarzyna Ogórek, dyrektor ds. marketingu internetowego w Citi Handlowym.

Zdaniem Mariusza Glińskiego, dyrektora departamentu bankowości elektronicznej w Raiffeisen Polbank, w ciągu 2–3 lat bankowość mobilna, po rozwiązaniu kilku problemów, może stać się wręcz dominującym kanałem obsługi. – Na razie banki koncentrują się na szybkim rozwijaniu funkcjonalności aplikacji, ich udostępnianiu w różnych systemach i jednoczesnej promocji wśród klientów. Ale wyzwaniem pozostaje znalezienie sposobu, jak z tego kanału osiągać przychody – uważa Mariusz Gliński.

Źródła: Forsal i Dziennik Gazeta Prawna "Bankowość mobilna w Polsce"