wtorek, 5 maja 2015

Telefon może stać się oczami? Unia finansuje rewolucyjne projekty

Trochę z innej paczki ;) Niewidomy może rozpoznawać kolory i wykrywać, które źródło światła jest włączone. Więcej, może samodzielnie poruszać się i wiedzieć, w którym miejscu się znajduje. Dzięki generowanym przez siebie samego kodom kreskowym i kodom QR może też bez kłopotu bezbłędnie rozpoznawać potrzebne przedmioty czy dokumenty. I to wszystko przy pomocy telefonu.

- To było dla nas duże wyzwanie, bo weszliśmy w obszar, na którym się nie znaliśmy. Dziś tworzymy rzeczy, które są potrzebne, używane i przynoszą realne korzyści - mówi Bolesław Tekielski, dyrektor handlowy Transition Technologies S.A., a niegdyś szef projektu Seeing Assistant.

Życie osoby niewidomej lub niedowodzącej nie jest łatwe, a pokonywanie codziennych barier to nieraz droga przez mękę. Z myślą o tym, by takim ludziom ułatwić samodzielne funkcjonowanie w miejskiej dżungli i w domowym zaciszu, powstały aplikacje Seeing Assistant, które są dziełem firmy Transition Technologies S.A.

Jest to zestaw aplikacji na platformę IOS (czyli na urządzenia takie jak iPhone, iPod Touch, iPad), które w znacznym stopniu ułatwiają życie i wspomagają niewidomych w codziennym życiu.

- Użytkownicy niewidomi i niedowidzący korzystali do tej pory i korzystają nadal z różnych urządzeń. Są one jednak dosyć drogie, a poza tym dość skomplikowane. My chcieliśmy dać użytkownikom narzędzia na telefon, który ma się zawsze przy sobie – opowiada B. Tekielski.

Transition Technologies S.A to duża spółka zajmująca się tworzeniem oprogramowania dla przemysłu, szczególnie dla sektora energetycznego, gazowego  i automatyki przemysłowej. W ostatnim czasie firma zmierza także w kierunku biomedycyny i nowych technologii.

- Jesteśmy dużą firmą i uważamy, że osiąganie zysków nie jest jedyną rzeczą, która jest istotna w działaniu. Seeing Assistant powstał w ramach budowania świadomej, odpowiedzialnej firmy - podkreśla Tekielski.

Praca nad zestawem aplikacji dla niewidomych nie mogłaby przebiegać bez pomocy samych zainteresowanych. Ważnym partnerem był Polski Związek Niewidomych, który jest największą organizacją zrzeszającą osoby z dysfunkcją wzroku. Pracownicy Transition Technologies S.A współdziałali także z Fundacją Instytut Rozwoju Regionalnego.  Co ciekawe, spółka zatrudniła także własnych pracowników z tym rodzajem niepełnosprawności. Oni pracują w firmie i  dziś.

- Nie można tworzyć narzędzi dla pewnej grupy użytkowników bez możliwości sprawdzenia tychże narzędzi.  W tym wypadku okoliczności są specyficzne, więc zatrudniliśmy takich ludzi i oni z nami pracują - wyjaśnia dyrektor handlowy.

Aplikacje Seeing Asistant można podzielić na dwa obszary działania. Pierwszy z nich to poruszanie się, które ułatwia program do nawigacji pieszej Seeing Assistant Move. Jest on oparty na punktach tworzonych przez społeczność użytkowników.

-  Bazowaliśmy na programie Loadstone, który był bardzo popularnym narzędziem wśród osób niewidomych. Na podstawie tej bazy powstała nasza aplikacja - wyjaśnia Tekielski.

Nawigacja prowadzi od punktu do punktu, pozwala także zapisać ślad, który pomoże osobie niewidzącej wrócić tą samą drogą. Użytkownik ma do wyboru języki: polski, niemiecki, angielski, hiszpański, włoski i chiński.
Bezpieczne dotarcie do celu to nie wszystko. Także we wnętrzach niewidomy spotyka się z całą gamą przeszkód. Wyobraźmy sobie choćby kłopoty, które wynikają z niemożności rozróżnienia barw czy odróżnienia poszczególnych dokumentów. Ale tu także z pomocą przechodzi jedna z aplikacja Seeing Asistant Home.

- Aplikacja umożliwia także rozpoznanie włączonego światła. Niewidomi również używają światła, chociażby po to, by działało rozpoznawanie kolorów - dodaje Bolesław Tekielski.

Prawdziwym hitem wydaje się inna funkcja – rozpoznawanie i generowanie kodów kreskowych na produktach, a następnie, po połączeniu z internetem,  aplikacja mówi, co czym jest dana rzecz. Dzięki temu na zakupach w sklepie osoba niewidoma może „opisać” sobie przedmioty  i więcej nie pomyli soku np. soku pomarańczowego z jabłkowym.
Praca nad aplikacjami nie zawsze przebiegała gładko i przyjemnie. Najwięcej trudności nastręczyło dostosowanie oprogramowania dla osób niewidomych do standardów Apple’a dotyczących tworzenia interfejsu użytkownika.

- Dosyć długo pracowaliśmy nad tym, by dojść do kompromisu, dzięki któremu aplikacja może być użyteczna dla osób niewidomych i niedowidzących  i jednocześnie zaakceptowana przez Apple - mówi Bolesław Tekielski.

Obok dwóch głównych aplikacji funkcjonują jeszcze Seeing Assistant Magnifer oraz Seeing Assistant Light. Pierwszy program to lupa elektroniczna, która pozwala nie tylko na powiększenie obrazu, ale również na zmianę jasności, kontrastu i kolorystyki. Seeing Assistant Light to z kolei narzędzie do wykrywania źródeł światła. W zależności od biskości takiego źródła zmienia się wysokość dźwięku. Obie te aplikacje zostały wydzielone z pakietu Seeing Assistant Home.

- Zbieramy idee i pomysły od użytkowników, więc zestaw funkcji się rozwija. Teraz tworzymy aplikację GPS, przy pomocy której telefon poinformuje na przykład osobę jadącą pociągiem, że zbliża się do stacji docelowej. Kolejnym narzędziem jest notatnik audio z możliwością audiodeskrypcji - podkreśla Bolesław Tekielski. - W Polsce około 90 procent użytkowników systemu IOS ma jedną lub kilka naszych aplikacji. Jest kilka zbliżonych aplikacji konkurencyjnych, ale nasze są o tyle nowatorskie, że rzeczywiście rozwiązują wiele codziennych problemów użytkowników. Wiemy, że odbiór jest bardzo dobry, ludzie są zadowoleni - dodaje. Od 2013 roku zanotowano 11 tysięcy pobrań, co jest dobrym wynikiem, jeśli weźmie się pod uwagę ograniczoną liczbę potencjalnych odbiorców.

O tym, że Seeing Assistant jest rzeczywiście udany mówi choćby rekomendacja Polskiego Związku Niewidomych. O sukcesie świadczą także nagrody przyznane m.in. przez Forum Dostępnej Cyberprzestrzeni, Aplikacje Bez Barier, czy Microsoft. W roku 2013 projekt otrzymał nagrodę w czasie konferencji „REHA for the Blind”. Na realizację projektu Seeing Assistant firma otrzymała z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości 343 tys. zł dofinansowania z Unii Europejskiej w ramach Programu Innowacyjna Gospodarka. Warto było się o to starać, bo efektem jest lepsze życie sporej grupy ludzi.

- Użytkownicy potwierdzają, że nasze aplikacje są potrzebne i rzeczywiście się przydają. Nie jest to z pewnością innowacja taka, która przywraca wzrok, niemniej jednak faktycznie pomaga rozwiązywać problemy ludzi – zaznacza Bolesław Tekielski.

Innowacje społeczne
Seeing Assistant  wpisuje się w nurt innowacji społecznych. Czyli tego, jak można poprawić życie określonej grupy przy użyciu nowych technologii czy sposobów działania. W nowym rozdaniu Funduszy Europejskich wsparcia finansowego na technologiczne innowacje społeczne będzie można szukać w kilku źródłach. Po pierwsze w Programie Inteligentny Rozwój. Z tego programu będą mogły skorzystać firmy, których pomysły na stworzenie innowacji społecznych wpasowują się w Krajowe Inteligentne Specjalizacje.

Drugie źródło to Polska Cyfrowa - tu ruszy pilotażowe działanie e-Pionier, w którym młodzi i uzdolnieni programiści otrzymają wsparcie na realizację pomysłów dotyczących nawiązywania współpracy między sektorem publicznym i prywatnym w zakresie rozwoju innowacji w obszarach istotnych z punktu widzenia społeczno-gospodarczego. Kolejne źródło to regionalne programy operacyjne.

Więcej informacji zdobędziesz na stronie www.funduszeeuropejskie.gov.pl oraz w Sieci Punktów Informacyjnych Funduszy Europejskich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz