W walce o nasze smartfony liczą się już tylko dwa rozwiązania: Blik i HCE
Jeszcze kilka miesięcy temu specjaliści spierali się o to, czy największe szanse na upowszechnienie się mają mobilne płatności z wykorzystaniem kodów liczbowych, QR-kodów, komunikacji zbliżeniowej a może jeszcze jakiejś innej metody inicjacji transakcji. Dziś są przekonani, że płatności z wykorzystaniem smartfona muszą być przede wszystkim przyjazne dla użytkownika. A podczas robienia zakupów w stacjonarnym sklepie nie ma (przynajmniej na razie) rozwiązania bardziej przyjaznego niż płatności zbliżeniowe. Może za wyjątkiem biometrii, lecz jest ona zbyt droga i budzi zbyt wiele kontrowersji, by można było myśleć o wdrażaniu jej na szeroką skalę.
Więcej na: www.cashless.pl
Autor: Jacek Uryniuk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz