poniedziałek, 29 września 2014

Płatności mobilne jak gaz łupkowy... dla Microsoft

Dekadę temu wybuchła wieść o poszukiwaniu gazu łupkowego. Licencje na wydobycie nie były drogie, ani trudne do zdobycia. Starał się o nie kto mógł, do sieci handlowych przez koła naukowe przy uczelniach. Każdy chciał włożyć swoją nogę, w te lekko uchylone drwi z nadzieją, że za nimi kryją się duże pieniądze i możliwości. Dziś Ci mniej wytrwali „poszukiwacze” się wycofują na korzyść wytrwałych rynkowych gigantów, którzy są gotowi poczekać na zyski inwestując w dłuższym okresie czasu.

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w świecie finansów „łupkami” okazały się płatności mobilne. Jednym z najszybciej rozwijających się sektorów gospodarki jest handel elektroniczny.
W tej sytuacji okazuje się, że każdy może zarabiać na rozliczeniach pomiędzy bankiem, sprzedawcą, a klientem od wydawców kart, przez operatora telekomunikacyjnego czy telewizyjnego, Amazon po licznych twórców aplikacji mobilnych. Kto zarobi naprawdę pokaże czas. Z pewnością będą to gracze skłonni do inwestycji w dłuższym okresie czasu i myślący kompleksowo o projektach tacy jak Amazon, czy … Microsoft. I jedni i drudzy mają dostęp do ogromnych rzesz klientów, świadczą im codziennie usługi, za które Ci płacą. W tym wyścigu chodzi już nie tylko o zyski bezpośrednie, ale o „dusze klientów”, otoczenie ich usługą we wszystkich, istotnych aspektach związanych z komercjalizacją i zyskami, gromadzenie wiedzy o ich zakupowych zachowaniach i zarabianie na niej.

Tak, Microsoft też planuje inwestycje i zyski z płatności mobilnych, tak jak Samsung, Visa czy
Apple. Właśnie zatrudnił Iaina Kennedy'ego.
Kennedy to były manager Amazonu zajmujący się płatnościami, który pracował w amerykańskiej księgarni przez sześć ostatnich lat. Teraz przeszedł do giganta z Redmond, gdzie objął managera produktu w należącej do koncernu platformy handlu.
Jest dość prawdopodobne, że Microsoft myśli o rozwoju technologii sprzyjającej uruchamianiu systemów rozliczeniowych, zwłaszcza że Kennedy zarządzał wcześniej zespołem wdrażającym w Amazonie nowy system płatności, bazujący na aplikacji na smartfony pełniącej funkcję cyfrowego portfela. Najwyraźniej teraz będzie korzystał ze zdobytego doświadczenia, by stworzyć coś podobnego dla Microsoftu.
Byłoby to logiczne, jeśli weźmie się pod uwagę, że środek ciężkości w rozwoju systemów operacyjnych przeniósł się ostatnio w okolice systemów mobilnych. Trudno sobie wyobrazić konkurowanie na tym rynku, bez udostępnienia aplikacji sprzyjających zakupom i rozliczeniom ze sprzedawcami (mCommerce i mobile wallet).

To tylko domysły. Czas pokaże na ile prawdopodobne.

Małgorzata Nieciecka

1 komentarz: